ALIK DZIKI --------------------------------> All Audio
  Blog 09.2008
 
 
 
  Wrzesień 2008     


  ..  "szeryf" Ziobro, nie z gwiazdą, ale i nie gwiazda.    3 września 2008

 


"szeryf" Ziobro, nie z gwiazdą, ale i nie gwiazda.

bardzo długo, elokwentnie i... nie na temat. zdolny chłopak, ale
wszystko co ma na swoją obronę powinien zachować dla prokuratorów i sądu. tam te argumenty będą miały znaczenie. już przewałkowane wielokrotnie więc to tylko marnowanie pieniędzy podatników. po co te żale i detale skoro i tak zrzekł się tego co i tak by mu odebrano. faktem jest, że trzeba się było medialnie pokazać po wakacjach i zdobyć kilka punktów. to się chyba udało, ale tam gdzie przesadził (śmieszna sprawa laptopa, obraza Dr.G oraz prawdopodobne naciski na prokuratorów), to te punkty i tak straci.
były generalny prokuratorze, medialnie teraz, to już tylko z górki, a szkoda

 


  ..  oliwki   9 września 2008

 

hej, a Ty lubisz oliwki?

bardzo
najbardziej: kalamata

a JAKIE oliwki lubisz?
co w oliwkach jest istotne?
jak podejmujesz decyzję o zakupie tych a nie innych?

kupuje te z pestkami bo mają lepszy smak

lepszy smak czyli jaki?

bardziej intensywny
dzieci wolą takie bez pestek z papryczka
oliwki jak śliwki jest wiele odmian
moje ulubione to oliwki Kalamata

:)

są takie w occie i w oliwie

i w takiej wodnej słonej zalewie i takie lubię najbardziej

:)

odsączam, polewam oliwą (tez z oliwek) drobno siekam czosnek mieszam i dstawiam do lodówki na 2-3 dni jak już się "przemaceruje" wsuwam z chlebem
Mniam


 


  .. "...życie jest nowelą" - nowela nie jest życiem.    12 września 2008

 

RE: Kontrowersyjny temat w znanym serialu. 11 września 2008
Czy TVP promuje w "Plebanii" aborcję?


każde miejsce na edukację seksualną jest dobre. ale na ogłupianie szkoda pieniędzy i czasu. ma być misyjnie, edukacyjnie, rozsądnie, rozrywkowo, artystycznie...i politycznie poprawnie. to bardzo wysoko postawiona poprzeczka. skręca Mnie gdy publiczna tv wciąż przeciska się pod, więc nie oglądam, bo mam wybór.
walka o oglądalność trwa więc wątki będą delikatnie kontrowersyjne. identyfikowanie się z bohaterami totalnej lipy to lipa i klapa totalna. szkoda, że produkcja telenoweli jest tania (czytaj również: kiepsko wykonana). gdyby była kosztowna można by rozważyć zakup kilku poważnych programów edukacyjnych od BBC.
"...życie jest nowelą" - nowela nie jest życiem.
pojmowanie świata poprzez coś co świeci i gada...
postuluje w tym poście zamontowanie zasłony na telewizor.

 
 
 
 
 


  ..  autocenzura? Tak!    13 września 2008

 

Re: Ujawniamy scenariusz filmu o Westerplatte 2008-09-08

Kręcić!

poplątać wątki, historię wyplatać, a to dokument ma być ? nie, to fabuła, fikcja ...
Kręcić!
szkoda że nie cały scenariusz jest dostępny w sieci, bo ta selekcja scen pewnie nie jest reprezentatywna. może to "Złoto dla zuchwałych" nie będzie, ale to co jest ważne: to jak politycy chcą ingerować w sztukę jest nie do przyjęcia. jeśli powstanie film, to obroni się sam lub nie.
Kręcić!
nie po to Polski Instytut Sztuki Filmowej jest niezależny i autonomiczny, by jeden czy drugi polityk miał nań wpływ.
Kręcić!
i tak odnoszę wrażenie, że "Mysia" nie jest już potrzebna, autocenzura momentami jest skuteczniejsza. czy to populistyczna-pod publiczkę skłonność twórców, czy strach przed pręgierzem opinii mediów, do upraszczania kontrowersyjnych wątków wygładza i wyrazistość zatraca?
Kręcić!
odwagi pokorni !!!
pisać
malować
szokować
prowokować
pytać
nie odpowiadać
Kręcić!


 


  .. Brain     14 września 2008

 

Brain
in any case, apparently we are able to use 10% of it.
good for us.
it could generate much more foolish thoughts.

 


 


  ..  kasa na dobry pomysł    14 września 2008

 

City handlowy i TVN - nowy program


"Szukamy przedsiębiorczych osób z ciekawym, innowacyjnym pomysłem na biznes, które nie posiadają kapitału na jego rozwój. Ludzi posiadających opatentowany wynalazek, któremu nie udało się jeszcze zaistnieć na polskim rynku lub geniuszy biznesowych umiejących zrobić coś z niczego.
Jednym słowem wszystkich, którzy potrafią dobrze "sprzedać" swój pomysł. Uczestnicy programu mają za zadanie przedstawić swój biznesplan przed najbogatszymi i najbardziej wpływowymi Polakami. Osoba, która okaże się najlepsza może stanąć przed szansą spełnienia swoich biznesowych marzeń - może wygrać pieniądze na nowy biznes."


widziałem podobny program w angielskiej TV.
świetny pomysł na promocję przedsiębiorczości oraz panelistów.
no właśnie, a kto tam będzie zasiadał?

dwa projekty:

* urządzenie medyczne dla klinik audiologicznych służące do wspomagania leczenia (maskowania) schorzenia zwanego "tynitus". Unikalne podejście do poprawiania komfortu życia ludzi cierpiących na to schorzenie. Potencjalnym klientem kupującym ten produkt jest każda audiologiczna przychodnia i szpital posiadający klinikę na świecie.
* "lokalizator dzieci" urządzenie 2xGPS z kompasem. Potencjalnym klientem kupującym ten produkt jest każda rodzina posiadająca dzieci, również dobre dla właścicieli psów.


 


  ..  Jak Bóg da    15 września 2008

 

sprawić niespodziankę i to miłą,
bardzo miłą.
też mam jedna dla Ciebie, choć nic z niej nie wynika:
czasem wartościowe, piękne, uczciwe nie oznacza intratne lub ekonomicznie uzasadnione.
wiem sam się przejechałem na kosztownej produkcji.

gratuluje pozytywnego podejścia. choć z tą katastrofą to nie bardzo się zgadzam: u Nas to jakaś narodowa schizma przywiązania i uwielbiania porażek, klęsk, tragedii, strat...
życzę powodzenia.
mamy na pewno jakieś wspólne doświadczenia, kilka nocy dałoby się przegadać.
jak Bóg da. może uda się kiedyś coś razem...

w nawiązaniu do historii:
czas leci
zawsze miałem wrażenie że wszystko świetnie pamiętam, ale okazało się, że sam pamiętam niektóre rzeczy jak przez mgłę, co gorsza niektórych ludzi też, z wieloma kontakt się urwał. tym większa radość jeśli powraca.
...
.... ..

no dobra teraz Ty


 


  .. Każdy z Nas mógłby nosić kartę dawcy organów.    18 września 2008

 

Re: Kukiz_pisze_list_otwarty_do_Ziobry


Każdy z Nas mógłby nosić kartę dawcy.

kwestia pozyskiwania narządów do transplantacji ratujących życie.

tu nie Chiny gdzie skazani na śmierć przestępcy czekają na wykonanie wyroku aż na ich "części zamienne" znajdą się chętni.
nie chcę sugerować by jak gdzieniegdzie w Tybecie tradycyjnie wystawiać ciała zmarłych (trupy) na żer dla ptaków, by nic się nie zmarnowało z tego co już nie jest nikomu potrzebne, ale dać coś z siebie innym za życia to przywilej niewielu (np. P.Saleta). po naszej śmierci to już po prostu nie nasza sprawa. cóż niektórzy po prostu wolą w proch się obrócić, być toczonym przez robaki, lub dać się zabalsamować z narządami wewnętrznymi w czterech oddzielnych urnach kanopskich. przywiązanie ludzi do materialnego świata i współplemieńców jest tak silne, że sentyment ów każe nam chować bliskich i zajmować jeszcze po śmierci kawałek miejsca na tym ziemskim padole.
Transplantologia i chęć oddania kawałka siebie nie cieszyła się należytą uwagą wśród tak zwanej opinii publicznej. spadek ilości dawców po komentarzach Ziobry na temat dr.G. znamienny, list otwarty Pawła K. do Z.Z. nie naprawi tej sytuacji. będzie to wymagało znacznie innego działania. jeśli środowisko transplantologów będzie musiało opuścić kraj ze względu na brak dawców to trudno, tym bardziej że nie zabiorą pacjentów ze sobą. sugeruję pokornie temu środowisku by naciskali na "szajkę" z ulicy wiejskiej, ministra zdrowia oraz NFZ by opłacili profesjonalną agencję by rozpocząć kampanię PR na rzecz propagowania transplantologii jako metody leczenia ratującej życie.
Oby Nam nie była potrzebna, bo wtedy każdy łatwo i szybciutko zmieni zdanie popierając "automatyczne" pozyskiwanie organów od ludzi, którym nie są już potrzebne (np śmiertelne ofiary wypadków).
Życzę zdrowia.
Każdy z Nas mógłby nosić kartę dawcy.
Dużo zdrowia.


 


  ..  profeowanie    18 września 2008

 

Zapraszam Cię do mojej sieci kontaktów

w sieć wpadnij kontaktów
złap kontakty w sieci
kontaktuj się z siecią
tylu innych w sieci
sieć na Ciebie
tak jak na każdego leci

niech sieć będzie Twoją złotą rybką spełniającą marzenia
i realne życie w lepsze co dzień zmienia.

(teraz już jaja:)

niech Moc będzie z siecią na Ciebie czekała
teraz nie być w sieci szansa bardzo mała
lecz sieć nie jest cała
cała jest dziurawa
jeśli tylko w sieci siedzisz...
z niej wszystko wyleci
wystaw głowę z sieci
bo życie przeleci


 


  ..  spuścić psy    18 września 2008

 

re: Policja idzie po zomowca z "Wujka"

Niech idzie!!!
...
jakby tak w nocy drzwi wykopać, ryj stłuc, tyłek skopać, łapy skuć i wywlec do suki okładając pałami,
a dookoła kamery i do paki gdzie inne bydlaki...
eee...
tak tylko fantazjuje,
ale co taki czuje?
pewnie wspominając tamten czas myśli sobie:
"byłem przecież patriotą wykonującym zaszczytną służbę,
broniłem ustroju mojej ojczyzny,
a teraz ma mnie za to spotkać kara?!
mam to gdzieś i nie idę do paki za wzorowe i gorliwe wypełnianie obowiązków."

spłycam istotę sprawy: taka praca - to były łatwe decyzje i pieniądze.
w tym kraju
nie dziwi mnie nic.
nawet mentalność zomo-wca niezmienna
ścigać listem gończym
spuścić psy



 


  ..  SUWMIARKA lub SÓWMIARKA    18 września 2008

 

 
SUWMIARKA lub SÓWMIARKA

do czego służy suwmiarka!
do wsuwania?
no i do wysuwania
do sów mierzenia?
sowa: hu hu .hu hu
właśnie taka nocna sowa jest
najtrudniejsza do zmierzenia
ona się wsuwa w nocy
i weź ją tu zmierz jak się
tak wsuwa i wysuwa
świnia nie sowa
i wtedy łapiesz te wsówmiarkę i mierzysz
wsuw sówki



 


  ..  pomówienia: co prawda, a co fałsz?    19 września 2008

 

pomówienia.


jeżeli sejm i senat biorąc na siebie odpowiedzialność za prawo będzie ustawowo determinował,
że mówienie i / lub pisanie tej czy innej konkretnej
bzdury, fałszu, nieprawdy, kłamstwa będzie nielegalne, ścigane prawem i karane sądownie
to biedni będą głupcy, kłamcy, niekompetentni dyletanci,
a nawet niezręczni malkontenci.
wiedzę i zdrowy rozsądek można tylko zaszczepić,
ale nie nakazać ustawowo.
analogicznie brak wiedzy i rozsądku nie może być zakazany,
choć może dobrze by było.
co gorsze, w takim przypadku rząd nie robiłby nic innego,
bo bezmiar bredni i głupoty jest ...


 


  .. baran buduje bazę paliw w Białowieży     20 września 2008

 

Re: baran buduje bazę paliw w Białowieży


a co tam takiego jest, że to akurat tam ma być umiejscowiona ta baza paliw?
BARAN.
baran, któremu to pasuje.

może warto by posłuchać jego racji,
może to nie tłuk i te swoje racje ma poparte rzeczowymi argumentami.
może to nie dywersant, agent i sabotażysta tylko oświecony przedsiębiorca, planista myślący przyszłościowo o rozwoju gospodarczym regionu.
może to nie łapówkarz, a ekolog i za pieniądze Lukoilu powstanie nie tylko dochodowa rozlewnia paliw ale i kolejny ośrodek hodowli żubra.

może tylko fantazjuję

świetny przykład udowadniający jak pomysł na biznes, tylko przez to że jest źle umiejscowiony staje się potencjalnie szkodliwy, niebezpieczny ...

świetny przykład udowadniający jak głupi pomysł na biznes
to najwidoczniej w tym przypadku

ŚWIETNY INTERES!!!

może nie jest jeszcze za późno, by znaleźć jakieś sensowniejszą lokalizację na tę inwestycję.
nasłać p. Piterę na trop "baranów" i do Brukseli niech się przyda ta przynależność do Unii.

dokąd nasłać?

BIAŁOWIESKI PARK NARODOWY wikipedia:
Powierzchnia całej puszczy przekracza 150 tys. ha (z czego w granicach Polski 62 tys. ha)
Jest pozostałością ostatnich na niżu Europy lasów naturalnych o charakterze pierwotnym w strefie lasów liściastych i mieszanych. Na jej terenie znajduje się Białowieski Park Narodowy.
Obszar puszczy wchodzi w skład Nadleśnictw Białowieża, Browsk i Hajnówka. Puszcza leży w dorzeczu Narewki i Leśnej.
w 1979 Obszar Ochrony Ścisłej Białowieskiego Parku Narodowego - Rezerwat biosfery UNESCO wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego



 


  ..  polska wiocha na New Cavendish Street     20 września 2008

 

re: Polacy na Wyspach odcięci od pomocy

sprawność konsulatu w Londynie nie zmieniła się od 20 lat.
liczba petentów wielokrotnie.
długa kolejka na wąskim chodniku, cieć (sorry ochroniarz) w drzwiach, raczej za drzwiami.
zero informacji, zero numerków. jak po mięso...
klitka jak dworcowa poczekalnia gdzie może pomieścić się 20 osób, jeden stolik na którym można wypełnić dokumenty i nie więcej niż tuzin okienek typu kasa biletowa, zupełnie jak na dworcu centralnym w W-wie, tyle że nie ma tej oszałamiającej kubatury, więc raczej jak na stacji w Otwocku. prywatności nie ma żadnej. to dzięki systemowi głośników i mikrofonów, bo rozmawiamy higienicznie przez szybę, więc wszyscy słyszą wszystkich, a uwierzcie mi często nie są to miłe historie.
masz dość tego miejsca nim się dostaniesz do środka.

kiedyś przywiozłem urnę z prochami do konsulatu celem opieczętowania, co zostało wykonane niezgodnie z konwencjami międzynarodowymi zawierającymi dokładne instrukcje jak to czynić. sam do tych instrukcji dotarłem z łatwością, więc urzędnicy konsulatu też mogą.
Francuscy celnicy 20 minut dobierali się do "podejrzanej" urny. lakowa pieczęć konsula na biało czerwonym sznurku nie była tam gdzie powinna by zakryć otwór i śrubę, a sznurek z łatwością można było zsunąć. co celnicy uczynili. papiery dołączone do urny były tylko w języku polskim więc nic ich pokazywanie nie dało. dopiero jak zobaczyli pierwszą stronę gazety ze zdjęciem mojej córki odpuścili. a dłuta i śrubokręty już mieli w dłoniach. jasne w środku jest przecież jakieś 3 i pół kilo prochów, pieczęć Konsula RP wątpliwej jakości - nic nie warta.

dziękuję za taki serwis Panie Konsulu.

głupiej lakowej pieczęci pańscy podwładni nie potrafią postawić tak jak to jest ustawowo przyjęte.
W konsulacie urzędnik przyjmujący w progu urnę do opieczętowania, zwrócił się do mnie: "Pan to tu postawi" "gdzie postawić?"- pytam. "tu" wskazując na podłogę za progiem.
reszty Wam oszczędzę.
niekompetencja, nietolerancja, indolencja, opieszałość i dyletanctwo.
na dodatek brak profesjonalnego uśmiechu, życzliwości...

obawiam się że nie dorastamy jeszcze do EU pod wieloma względami.

praca na placówce zagranicznej zawsze była ciepłą posadką dla urzędnika.
to się chyba skończyło w 2004 roku. mentalność "urzędasa" jeszcze się nie zmieniła.

fakt, że kolejne rządy nie potrafiły przewidzieć, ba! zaobserwować rosnących potrzeb Polskich obywateli jest znamienne. niestety to nic nowego.
Polak nawet "po szkodzie" głupi.

A może to taka strategia mająca nakłonić nas do powrotu?

"nie potrafimy was tam opodatkować, więc obsłużyć wolimy was w kraju, przynajmniej kolejki są mniejsze, opłaty też!"


nie mieści mi się w głowie jak możliwe jest pobieranie innej opłaty w kraju i za granicą za wydanie tego samego dokumentu,
np. paszportu:
w Polsce: 150 zł
w UK: 150 funtów
to chyba nielegalne,
w polskim konsulacie nie można zapłacić polską waluta, ani kartą.
a może to jakiś przelicznik, który funkcjonuje tylko w MSZ, o którym nie wiemy.
choć nie sądzę żeby im wypłacali wynagrodzenie stosując w/w. przelicznik,
a może właśnie tak jest i dlatego obsługa jest taka dziadowska?
Grad pytań.

gdyby to coś dało, postulowałbym bojkot placówki, która ani nie odbiera telefonów, ani nie odpisuje na e-maile, tradycyjną pocztą też nic nie załatwia, obsługa jest niemiła, czasem chamska.
słoma w butach.
więc nie dziwmy się awanturom, zgniłym jajom i pluciu na szybę
obciach w centrum Europy
polska wiocha na New Cavendish Street
made like in Poland

cdn. niżej


 


  .. cd. wiochy "urzędnik" vs. "Civil servant"-"publiczny służący"   21 września 2008

 

cd. wiochy "urzędnik" vs. "Civil servant"-"publiczny służący"

skoro wpada się między wrony...
no przecież placówka dyplomatyczna na obczyźnie nie ma być skansenem folkloru wiochy mentalnej tylko spełniać konkretną rolę administracyjną. warto by podciągnąć troszeczkę do panującego lokalnie standardu. to nie tylko miejsce załatwiania spraw Polaków, to również wizytówka RP.
to nie jest wina urzędników konsulatu, że budynek, w którym obsługują wciąż rosnącą liczbę petentów, jest za mały i / lub niefunkcjonalny.
to leży w gestii MSZ'tu zapewnić odpowiednią infrastrukturę.
widziałem taki oto obrazek:
ogonek ponad stumetrowy wijący się na chodniku szerokości może trzech metrów wzdłuż ściany budynku konsulatu i dalej. część ludzi nie wytrzymuje stania i rozsiada się, Słońce świeci, wieszają ubrania na parkometrach, niektórzy mają jakiś bagaż i to się "wala". podchodzi do leżących policjant i delikatnie sugeruje by przenieśli się do pobliskiego parku, gdzie znajduje się spora liczba ławek: "Nie wolno nikomu zalegać na chodniku, no to nie ma tu miejsca" grzecznie i stanowczo. wstają.
no ile można stać? czasem przecież trzeba nie tylko "coś załatwić", ale "się załatwić".
no to nie jest miejsce gdzie można by postawić "tojkę". odlać się pod murem na Marylebone?
zgroza.
w najbliższych pub'ach na drzwiach informacja w języku polskim: "toaleta tylko dla gości".
nie wiem jak oni to robią: wchodzisz, rozglądasz się a barman potakując z dezaprobatą głową wskazuje ręką kierunek: "over there". kultura.
konsulat nie ma jak oto zadbać, może czas zainwestować w większy budynek.
to nie jest wina urzędników konsulatu.
"Civil servant" - tak określa się angielskiego urzędnika administracji państwowej każdego szczebla.
"publiczny (cywilny) służący" - dość dosłownie określona pozycja w hierarchii urzędniczej.
przyjmując stanowisko pracy jasno jest określone kto tu jest dla kogo. wystarczy precyzyjnie nazwać podmiot i gotowa recepta na sukces placówki administracji państwowej.
"Urząd", "urzędnik" - to wystarczy za komentarz.
tak to jest "urządzone" bez sensu.
nikt z urzędników nie jest w stanie zrozumieć, a gdy skonfrontowany z prostym faktem, że oto stojący przed nim petent jest właściwie jego pracodawcą, bo to z jego podatków są pieniądze na jego wynagrodzenie, baranieje "plując" obelgami i zasłaniając się stertami papierów bełkotliwie zwala wszystko na następny szczebel w hierarchii. pojawiają się bliżej nieokreśleni "oni" którzy to stworzyli całe to legislacyjne piekło, "góra" uniemożliwiająca załatwienia sprawy, a nawet komputerowy system zarządzający danymi, który nie da się przeskoczyć.
nie da się i już.
ciekawe jak się taki czuje gdy to on ląduje przed okienkiem kolegi po fachu.



 


  ..  nie dajmy się podpuszczać    22 września 2008

 

wewnętrzna wiara,
wyznawana religia
to bardzo intymna sprawa.
nie jest czymś czym chciałbym się afiszować publicznie.
a może nie ma z czym
a może prawda patrząc w lustro widzi...
nic
stara prawda dała się podpuścić i sprawdziła.
widząc nic się zdziwiła:
"O! jest nic prócz Mnie,
choć nie widzę cie ty wielkie nic,
wiem że jesteś i patrze na ciebie
i mam na ciebie oko
czy ty nic możesz kochać?"

zapadło znamienne milczenie
"ej, nic Ja ciebie nie zmienię."


 


  ..  jeszcze raz    23 września 2008

 

Witaj

głównie zajmuję się rzeczami niematerialnymi - dość absurdalnie to brzmi,
więc zacznę jeszcze raz.
głównie zajmuję się tym, że słyszę głosy - też niezręcznie, jeszcze mniej.
więc jeszcze raz.
...


 


  ..  wyrwa - bardzo wesoło jest z uśmiechem    23 września 2008

 

 

będziesz się śmiała
ale stara miłość nie rdzewieje
a już na pewno nie ta Pierwsza Wielka
no i mam,
mam te... no jak im tam

motylki co mi się trzepocą wewnątrz

czy jak to się po polsku mówi: "gore mi" tylko tak przyjemnie i delikatnie.
to miłe zaskakujące
i ...
...
...
pójdę sobie na spacer
bo kto nie robi przerwy to czasem traci nerwy.
choć przerwa była już i tak zbyt długa
...

acha
to nie była... przerwa.
racja
to była wyrwa

serdecznie mam Cię
wciąż


 


  ..  szczęście    23 września 2008

 

szczęście nosze jak skarpetki
szukam zakładam
czasem dwie pary naraz
brudzę, porzucam, piorę
pary nie mogę znaleźć
ceruję, znowu zakładam, wyrzucam
najbardziej mi żal tych co już ich nie będzie


 


  ..  cd: we Włocławku zapora na Wiśle zagraża milionom ludzi    24 września 2008

 

cd: we Włocławku zapora na Wiśle zagraża milionom ludzi
i do tego jeszcze to:
powyżej zapory we Włocławku poziom Wisły (i dopływów) tak opadnie,
że zapora w Dębe zrzucać będzie wodę Narwi z Zalewu Zegrzyńskiego wprost na suchy piasek i kamienie.
w stolicy Wisła będzie strumykiem,
przeprawa odbywać się gdziekolwiek brodem...
zaoszczędzimy na remontowaniu i /lub budowie mostów,
a do miasta właściciele SUV'ów (4wd, 4x4) wjadą po piasku wzdłuż brzegu...
zgroza?
nie!
"nieuchronna" przyszłość


 


  .. dwa końce_węzełkologia    24 września 2008

 

powiązanie końców jest możliwe tylko dla posiadaczy więcej niż jednego.
okazuje się, że niekoniecznie
zasupłanie
np. stryczka (humor wisielczy) - dwa końce jeden sznurka, drugi życia

 

 


  ..  cd. Nieważne czy przez mur stoczni skoczył Lech czy TW Bolek  23 września 2008

 

to jest ciąg dalszy wpisu Sierpnia 2008: kliknij ten link i przejdź do strony

propozycje ratowania skarbonki (czyt. stocznie polskie) w Brukseli.
uzdrawiać sytuację ekonomiczną, dbać o obywateli i ich interesy - właśnie po to wstąpiliśmy do EU.
Komisja Europejska już od dawna chciała zadbać o Twoje pieniądze.
jak długo jeszcze masz zamiar dotować stocznie z własnych pieniędzy?
czy nie lepiej zainwestować coś rentownego? ziemię, dom, etc.
stoczniowców los też nie będzie taki zły jak za przemysł stoczniowy się zabiorą przemysłowcy, a nie politycy. stoczniowcy chcą robić i zarobić.
inwestorzy też powinni mieć taką szansę.
mam nadzieję, że ta szansa będzie im jeszcze dana.
do dziś to utopione pieniądze.
pieniądze podatników.
państwo polskie nie potrafiło zadbać o nasze interesy pompując ogromne kwoty w stocznie.
personalnie nie stać Mnie na dokładanie się do pomocy finansowej dla stoczni.
dla zwykłego zjadacza chleba wydaje się nierealnym, że mamy utrzymywać totalną porażkę, zamiecioną wielokrotnie pod dywan przez wszystkie rządzące ekipy.
często nie stać nas na rozwój firmy, własne prywatne eksperymenty i pomyłki, a co dopiero zaniedbania naszego rządu. nasza niekompetencja, dyletanctwo w prowadzeniu prywatnego biznesu kosztowałoby nas upadłość, utratę firmy, przepadek majątku, a może nawet doprowadzić do popadania w poważne długi ze wszystkimi konsekwencjami
to wszystko grozi tylko nam. na własny rachunek, znikąd pomocy, wsparcia, no chyba że ubezpieczyliśmy się totalnej klapy (ogromny koszt i nie jest to popularne rozwiązanie),
w przypadku wieloletniego beznadziejnego zarządzania przemysłem stoczniowym jedynym zabezpieczeniem dla polskiego rządu są pieniądze podatników.
granda!
tylko dlatego, że rząd jest dysponentem systemu podatkowego i to rząd poprzez budżet dystrybuuje środki pozyskane między innymi z podatków, nie znaczy, że powinniśmy zgadzać się na dopłacanie do wszystkiego czym "szajka" z wiejskiej, a dosłownie Ministerstwo Finansów nie potrafi zarządzać.
jeśli to nie jest zbójeckie prawo, to co?
to dopłacajcie do Mnie!!!
poczuj w sobie duch świadomości społecznej, a raczej poczuj go we własnym portfelu.
dopłacaj do Mnie!!!
też sobie nie radzę z prowadzeniem własnego biznesu: zatrudniam tysiące ludzi i generuje koszmarne koszty, na które majątek mojej firmy nie stanowi żadnego zabezpieczenia.
dopłacaj do Mnie!!!
Głupi jestem i nie rozumiem dlaczego zadłużona firma miałaby nie oddać długu, tylko dlatego, że to spółka skarbu państwa.
może dopłaćmy jeszcze więcej byle się pozbyć takiej skarbonki, do której można tyko wrzucać. wyplączmy się czym prędzej skoro nie znamy się na prowadzeniu tych firm, ani na znalezieniu kogoś kto potrafi.
trzeba minimalizować straty,
bo jesteśmy rozwijającym się, ale biednym krajem.
jeśli kotwica utknęła i nie daje nam płynąć dalej trzeba ją odciąć.
zupełnie racjonalnie, to tylko ekonomicznie uzasadniona decyzja.


 


  .. Real War Games 1983 !!!    23 września 2008

 

re: Fałszywy alarm omal nie zgładził ludzi 26 września 2008
jeden człowiek uratował świat!!!
może raczej "człowiek, który nie zniszczył ludzkości, a mógł i powinien"
25 lat temu jeden człowiek uratował świat!!!
może raczej
"człowiek, który nie zniszczył ludzkości, a mógł i powinien"
było blisko: jeden fałszywy alarm w centrali radzieckiego Systemu Ostrzegania przed Atakiem Rakietowym (SPRN)
maszyny swoje, a człowiek swoje,
uff!!!
WOW
dziękuję
jaki skromny: STANISŁAW PIETROW
dobrze, że zadziałał intuicyjny zdrowy rozsądek. co za intuicja!!!

trochę jak w Stinga piosence "Russians"

"We share the same biology
Regardless of ideology
What might save us me and you
Is if the Russians love their children too"

"Łączy nas ta sama biologa
Niezależnie od ideologii
To, co może uratować nas, mnie i ciebie
To to, że Rosjanie również kochają swoje dzieci"


no i to przekonanie zadziałało!!!

ktoś (np. ONZ) mógłby mu ufundować mu wycieczkę dookoła świata, żeby zobaczył co uratował.
Ja daje stówkę, jak kto woli te setke. kto da więcej?

taki fakt powinien trafić do podręczników historii.

dla Mnie 1983 to był dobry rok
następne lata też były całkiem całkiem
dalej jest fajnie
dziękuję Ci Stanisławie.


 


  ..  net jokes - uśmiałem się po pachy więc podaje dalej   23 września 2008

 

uśmiałem się po pachy więc podaje dalej:

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia
kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu.
Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w
dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi
przed następnym lotem.
Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni
poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów
podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez
mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z
wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...


P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania
przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.

źródło tekstu jest mi nieznane


 


  ..  "człowiek, który nie zniszczył ludzkości, a mógł i powinien"   26 września 2008

 

cd. Real War Games 1983 !!!

wynagrodzić bohatera
re: Fałszywy alarm omal nie zgładził ludzi 26 września 2008 - dziennik.pl
mój pomysł ufundowania wycieczki dookoła Świata spodobała się czytelnikom Dziennika i mojej strony, wiele osób dorzuci swoje 3 grosze (bez przesady z tymi groszami :-))
trzeba wiele więcej głosów poparcia, żeby namówić Dziennikby pomógł zorganizować taką finansową operację zakupu wycieczki dookoła świata dla STANISŁAW PIETROWa.

ruszcie myszką
niech znajomi wspierają ten pomysł na forum to i redakcja zadziała.
proszę zostawiajcie swój wpis z poparciem na stronie forum

kliknijcie w ten link by przejść do strony forum pod artykułem

Przecież nie będę zakładał fundacji ani zbierał kasy sam na własne konto, no bo jak by to wyglądało
( i nie nazywam sie Jurek Owsiak).
ruszcie głową, myszką, etc.

 

 


  .. poranek    28 września 2008

 

dziś o różowym poranku żółknący chlorofil był zupełnie fioletowy,
to chyba nie jest możliwe?
A jednak.

 

 


  .. nasza-klasa vs. "nasze-pogrzeby"   28 września 2008

 

konto NK usunięte
dobra decyzja.
w mojej grupie wiekowej:
zapisz się za kolejne 5-10-20 lat by sprawdzić, kto żyje
a za jakieś 40-50 na portalu "nasze-pogrzeby"

 

 


  .. ... face 2 face   28 września 2008

 

to "rozszarpywanie" przez innych daje się czasem we znaki. kiedy telefon dzwoni 40 -50 razy dziennie zaczyna być trudno robić to co się samemu chce. dziś telefon zaczyna być jak pilot do aktywowania różnych ludzi, funkcji i akcji. kiedy tak dzwoni do Mnie zaczynam się rozdrabniać nad sprawami tych, którzy dzwonią. kiedy telefon dzwoni 40 -50 razy dziennie wyłączam go na jakieś dwa tygodnie.
ilość rozmów drastycznie spada.
kiedyś człowiek nie dzwonił tylko "wpadał" dzwonił do drzwi...
face 2 face

 

 


  .. chat first time dialog communication   28 września 2008

 

-życie jest ciekawe, Ja tylko biorę udział i bacznie obserwuję

-to jest dar, móc obserwować. Niektórzy tylko ingerują...

-próbuje harmonizować, choć jestem w duszy muzykiem, to nie jest to łatwe
ten blog to takie komentarze przez dziurkę od klucza
coraz częściej odjeżdżam od polityki,
bo na polityce to tak naprawdę się nie znam,
ale w tym kraju to każdy zna się na polityce


- każdy myślący człowiek jest istotą polityczną:)

-wolałbym być apolityczny, tak byłoby łatwiej

-trzeba mieć odwagę żeby wypowiadać sie na ten temat, samemu nie będąc "aktywnym"


-ale polityka pcha się drzwiami i oknami w nasze życie
jestem wielkim fanem komunikacji miedzy ludźmi, to gwarant postępu, przekazywania wiedzy między pokoleniami etc


-ludzie mało ze sobą rozmawiają, tylko się "spotykają"

-wiesz jak się tak zastanowić to fajnie jest poznawać nowych ludzi

-wykopali mnie ze studiów za antykomunizm

-Mnie z ogólniaka za ulotki o Katyniu

- hehe to witamy w klubie:)

 

 


  ..  TVP żaden abonament żadna misja    29 września 2008

 

re: TVP nie pokaże świętującego Wałęsy

Będzie koncert galowy z okazji 25 rocznicy przyznania mu pokojowej Nagrody Nobla.

TVP nie pokaże tych uroczystości.
Jak twierdzą organizatorzy, władze TVP oświadczyły,
że ta uroczystość "nie wchodzi w zakres misji TVP”

płacisz abonament?
no to przynajmniej wiadomo na co nie idą pieniądze z abonamentu!!!
właśnie dlatego jego ściągalność zawsze była poniżej 40%, że bardziej misyjne są relacje z kolejnego koncertu piosenki biesiadnej, kabaretonu, etc.
błąd w PR?
nie to nie po raz pierwszy animozje afronty i "nachalna" niechęć.
może trzeba było skuteczniej prosić Prezydenta... zaproszono, ale nie przyjdzie
może jest mu jakoś niezręcznie, a może to co innego.
czepiam się niepotrzebnie, wielu zaproszonych gości doceni i przyjdzie.
pokaże nam to Polsat we wtorek o g. 22.05,
może trzeba było zaproponować CNN, NBC, BBC ...?
choć po 25 latach ludzie na Świecie i tak pamiętają lepiej dzień, w którym runął MUR niż "Nasze"postulaty sierpniowe.
czym jest nieobecność Prezydenta? tu odpuszczam spekulacje.
A ilu naszych dostało "pokojowym Noblem"?
może nie ma czego świętować, więc i pokazywać?
a może brak kamer TVP spowodowana jest prawdopodobną absencją i Prezydenta i Premiera?
a może niskim poziomem artystycznym koncertu
ciekawe co znajdzie się na kanałach TVP w momencie koncertu
tak mi się coś kojarzy: spółka skarbu państwa (a nie! to S.A. jest)
Wałęsa, może i nie skarb, ale pamiętam jak bardzo Nas cieszył fakt, że był, że jest.
zobaczymy.
ale nie w TVP na żywo

tu znajdziesz listę zaproszonych gości Lecha Wałęsy ===> kliknij tu


 


  .. niekompatybilność   23 września 2008

 

w 1988 wyjechałem  2-3 miesiące i... zostałem kilkanaście lat
gdy mur upadał mieszkałem w Londynie. na przełomie 95/96 wpadłem na prawie 10 miesięcy do Warszawy i już nie byłem kompatybilny z otoczeniem. w połowie 2000nego znów w PL i podobne doświadczenie - zaowocowało to jakimś, a raczej nie zaowocowało jakimś ...
A ta "niekompatybilność" wciąż mi dokucza, przede wszystkim zawodowo.
nabyte nietypowe doświadczenia nie przydają się tutaj.
Nie rozumiem dlaczego.
o co tutaj chodzi?
w PR:
-" ktoś w pańskim wieku z pańskim doświadczeniem powinien już dawno siedzieć na menadżerskim stołku"
-" świetnie, macie jakiś dla Mnie?"



 


  ..  open your mind and read it all   29 września 2008

 

If you can read the following paragraph,
forward it on to your friends and the person
that sent it to you with 'yes' in the subject line.

Only great minds can read this

This is weird, but interesting!
fi yuo cna raed tihs, yuo hvae a sgtrane mnid too
Cna yuo raed tihs? Olny 55 plepoe out of 100 can.

i cdnuolt blveiee taht I cluod aulaclty uesdnatnrd waht I was rdanieg. The phaonmneal pweor of the hmuan mnid, aoccdrnig to a rscheearch at Cmabrigde Uinervtisy, it dseno't mtaetr in waht oerdr the ltteres in a wrod are, the olny iproamtnt tihng is taht the frsit and lsat ltteer be in the rghit pclae. The rset can be a taotl mses and you can sitll raed it whotuit a pboerlm. Tihs is bcuseae the huamn mnid deos not raed ervey lteter by istlef, but the wrod as a wlohe. Azanmig huh? yaeh and I awlyas tghuhot slpeling was ipmorantt! if you can raed tihs forwrad it

FORWARD ONLY IF YOU CAN READ IT


źródło tekstu jest mi nieznane




 


  ..  jutro dziś staje się przeszłością  30 września 2008

 

tylko przeszłość doprowadziła Nas tu gdzie jesteśmy dziś
to Ona pozwoliła nam dziś dalej kierować się w naszą przyszłość
nie warto wstydzić się przeszłości
jeśli wypieramy się swojej historii
to nie wiemy kim jesteśmy
najwyżej kim chcemy być

a jeśli nie wiemy skąd przychodzimy, to skąd mamy wiedzieć gdzie jesteśmy i dokąd się udać

jutro dziś staje się przeszłością



 


  .. złe dobre doświadczenia   30 września 2008

 

myślami zgoniłem się po kalendarzowych latach w te i nazad.

konkludując nawet smutne, niemiłe, niesympatyczne, złośliwe, chore, tragiczne i śmiertelne,
to "dobre" doświadczenia.

pozostałe naturalnie dobre



 


  .. Profeo to   30 września 2008

 

to takie generalne zarządzanie kryzysowe:
ci co nie mają szukają, ci co mają narzekają, że chcieliby mieć lepiej, samotni na brak towarzystwa, rozsądni na brak zrozumienia, frustraci szukają spokoju, spokojni odrobiny szaleństwa, szaleńcy i niezrozumiani wylewają frustracje, poezja się leje, wypociny przeintelektualizowane wypełniają strony, logi się zapełniają, kontakty to zacieśniają się - to umierają, rozmarzeni fantazjują, fantaści rozczarowują się, profesjonaliści imponują, dyletanci denerwują, malkontenci narzekają, ludzie o co tutaj...
...
pełna gama interakcji.



 


  .. kupowanie chleba  30 września 2008

 

Japończyk kupuje zawsze trzy bochny chleba:
jeden dla swoich dzieci
jeden dla swoich rodziców
i jeden dla siebie


i po co komu ZUS?


 


  .. klniemy jak szewcy   30 września 2008

 

będzie dość wulgarnie osoby o delikatnej percepcji zapraszam do następnego wpisu

po wieloletniej nieobecności w kraju biorę taksówkę, na pierwszym rondzie kobieta jadąca samochodem zajechała nam drogę.
kierowca otwiera drzwi i wrzeszczy: " ty szmato w dziurę szarpana"
próbuje zapamiętać zanim zrozumiem bo brzmi mi to jakoś obco,
myślę: witamy w kraju jestem wreszcie domu -"nie ruszaj wysiadam!!!"


 
  (C) 2007 Wild AD  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=