ALIK DZIKI --------------------------------> All Audio
  Blog 11.2008
 
  Listopad 2008   



    .. pożądanie re: Erotyzm zakazany   2 listopada 2008


podpinka własna do wpisu na blogu: "Life delights in life..." Jacka

..."kiedy na pobliskim jeziorze oglądałem bardzo bezwstydnie zalecającego się łabędzia do bardzo rozpustnej samicy. Dziwne, wszyscy patrzący byli tym oburzającym aktem zachwyceni."


pożądanie
widocznie łabędzie były jakiegoś innego wyznania.
wyobraź sobie rozkładówkę takiego "PlayBird"
z ponętną Łabędzicą z piórkami tu i ówdzie,
albo z Panną Struś z głową w piasku i tyłkiem w blasku.


ptasie gody to perfekcyjna perwersja i prawdopodobnie najpotężniejsze piękno natury.
ale Król zwierząt w akcie z Lwicą wygląda już jakoś śmiesznie i frasobliwie.

zakazany owoc lepiej smakuje - to nie jest punkt widzenia, z którym zgadzam się w 100%

ciągle pożądam zgodnie z Twoim rozumieniem teorii fascynacji, zachwytu i gotowości do...
nie ma złego czasu i miejsca na okazywanie uczucia miłości, uwielbienia...

jak widzę poziomki, maliny, śliwkę albo taką piękną dojrzałą gruszkę, ("klapsa")
zaczyna się delikatne łaknienie i nadchodzącą słodycz zaczynam czuć i smak - to pewnie reakcja na widok i na zapach.
czasem patrzę na kawał wołowiny (nie chodźcie na zakupy głodni) i kompromituję się śliniąc,
a oczka zwężają się i pewnie dziwnie błyszczą,
nabieram podejrzanego aczkolwiek szczerego uśmiechu
i już wiem jak smakowicie ją przyrządzę.
apetyt
łakomstwo
niezaspokojenie

Japończycy mówią, że pierwszy kęs robią oczami.

za Ferrari czy Corvette'ą też się oglądam.
nie mam zamiaru ich schrupać, tylko się przejechać, posłuchać jak mruczy, warczy i wyje, jak silnik rykiem zagłusza muzykę wewnątrz, jak wgniata Mnie w fotel wprost proporcjonalnie do wdeptywania pedału, zabierając mnie gdzieś daleko w podróż, nawet jeśli chlapie wokół spod kół gdy wjechać w kałużę, a w tylnym lusterku zostawia wirujący kurz i wszystko już śmiga ...
tak jak oglądam się za architekturą czy rzeźbą - połazić wkoło, pooglądać, czasem po dotykać, zagościć, zamieszkać i popatrzeć z góry.

od pereł droższa
od ognia gorętsza
od róż piękniejsza
od gruszek smaczniejsza
Kobieta



...............................sieciaki .....sieciaki.............................
..........................sieciaki ...sieciaki ...sieciaki.............................
.................sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki.............................
.....sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki.............................
................ sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki.............................
................... sieciaki sieciaki sieciaki sieciaki.............................
...............................sieciaki sieciaki.............................





    .. komfort trupów: halloween na wesoło czy na smutno   2 listopada 2008


osoby zbyt mocno przywiązane do powłoki cielesnej, a zwłaszcza po śmierci kogoś bliskiego,
zapraszam do następnego wpisu.
będzie kontrowersyjnie:


komu to potrzebne: 3 metry sześcienne i to nie za życia, ale po śmierci?

czy to naprawdę jest tak, że życzymy sobie mieć swój grób, pomnik, kamień, płytę...
tam gdzie pochowane są nasze zwłoki, prochy?
czy bardziej to potrzebne jest tym, pozostawionym przy życiu?
i to wszystkim naraz w jednym miejscu?!
przelatuje w pogodny dzień nad miastem i patrzę na słupy czarnego dymu wydobywającego się z kilku miejsc w mieście.

mimo pułapu kilkuset metrów po chwili dolatuje do mnie swąd palonego tłuszczu zwierzęcego.
biosfera i ekologiczne względy?
znicze i knoty...
nasączone pachnidłami to one nie są
stężenie tak silne, że zbiera się na wymioty
ogień symbol czystości, ducha...
moja Córka chciała, by jej skremowane prochy wsypać do rzeki, która płynie do oceanu. *


* ale to jest nielegalne (poniekąd)



   .. wynagrodzenia 3 listopada 2008

 motywacja i gratyfikacja powinny iść w parze.
Naiwnym jest budowanie jakikolwiek biznesu w przekonaniu,
że satysfakcja pracowników powinna wynikać
z ich podejścia do pracy, przekonań, kwalifikacji, talentów i odpowiedzialności.

synonimem Tanio jest "kiepsko wykonany".

warto dobrze płacić.


dla Mnie "do trzech razy sztuka" w działalności biznesowej zamyka się w sensowną całość:

to co robię musi mieć sens;

muszę mieć szansę wykonać, to tak dobrze jak potrafię lub na ile Mnie w danych warunkach stać;

muszę doznać satysfakcji (to może być np gratyfikacja finansowa)

o ile to nie jest mój projekt,
pozbawienie Mnie jednego z tych elementów powoduje utratę zainteresowania.


NIE ROBIĘ






    .. stocznie za burtą   4 listopada 2008


woda za burtą
pożar w kotle
- to normalna sytuacja.

niestety stocznie za burtą!!!
nie udało się przetrwać na rynku. konkurencja była zbyt dobra, a Nasze stocznie niestety nie.
mylne jest przekonanie, że łatwiej jest załatwiać brudną robotę cudzymi rękoma, ale jest coraz bardziej powszechne.
odpowiedzialność wyląduje gdzieś tam. w tym przypadku w Brukseli.
nic bardziej mylnego: to stocznie słaniają się na nogach od dawna, położyły się na łopatki, KE tylko rzuca ręcznik.
nie dziwmy się, że stoczniowy harmider przybiera na sile.
prawdziwy młyn jeszcze przed nami.
wszak już za moment 40 % załogi pójdzie na bruk!

nie mam złudzeń: nie przewidziano wszystkich konsekwencji.

czy ktoś jeszcze się łudzi?
czy ktoś ma nowy pomysł jak spłacić długi?
czy wpadł ktoś z gotówką w workach i wsypuje do skarbonki bez dna?

to nie są zakłady charytatywne tylko przemysł ciężki.
nikt nie będzie rekompensował niezaradności kolejnych zarządów stoczni.
nic się zmieniło:
KASĘ PRZEPUSZCZONĄ TRZEBA ODDAĆ
prosta zasada kapitalizmu:
długi trzeba spłacać wraz odsetkami

polecam:

Nieważne czy przez mur stoczni skoczył Lech czy TW Bolek

cd. Nieważne czy przez mur stoczni skoczył Lech czy TW Bolek.

wypić "stoczniowe" piwo





    .. kiedy kwiaty Tobie   4 listopada 2008

.kiedy kwiaty Tobie


bardzo dziękuję,
że lepiej się czuje
kiedy kwiaty Tobie śliczna
podarować mogę
daj Boże kwiaty
tak miłe, tak śliczne,
atrakcyjne i pachnące
jak Ty.

co?!
te kwiaty śmierdzące są?
cóż, nie wszystko w życiu udaje się.
Lilie zawiodły, ale klapa...

naprawię to
następnym razem.
do





    .. akwarele Artysty A. Hitlera  4 listopada 2008

akwarele Artysty A. Hitler

 

podpinka własna do wpisu na blogu: "Sztuka to sztuka" Uli

jeśli ktoś kupuje towar tylko ze względu na nazwisko autora, to jest po prostu bufonem i snobem, ...albo inwestuje.
Akwarela w galerii to tylko towar , jak bułka w sklepie. są lepsze i gorsze. rzadko kto uzależnia cenę bułki od nazwiska piekarza czy młynarza.
i to może jest jakaś sprawiedliwość dziejowa - wolnorynkowa.
jeśli sztuka broni się sama to nie umiera. te akwarele kupił pewnie jakiś cichy wielbiciel lepszej strony autora. autorowi gratuluję tego sukcesu, mimo wszystko udało mu się stworzyć coś pozytywnego.
natomiast jeśli zakupił je łysol, u którego za kotarą wisi Führer und Reichskanzler i swastyki w gablotach to jest to tylko żałosne.

różne są powody uwielbienia.

polecam Wam obejrzeć co malował A.H.
prace są całkiem niezłe
link: kliknij tu ===>>>




    .. obawa, że Obama przegra byla płonna  5 listopada 2008


świat cieszy się wynikiem wyborów na najwyższy stołek świata.

Ja też doceniam the CHANGE

i komentuje krótko:

w UK nie do pomyślenia !!!




    .. obawa, że Obama uradzi  6 listopada 2008


mimo wygranej, na wygranej pozycji to On nie jest.
jego program, to jak zwykle u polityków, ładny populistyczny plan, z którego nie będzie mu łatwo się wywiązać.
odziedziczył bush'owski pasztet i to te rządy w ogromnej mierze są przyczynkiem Jego sukcesu w wyborach
będzie mu trudno, bo wygrana jest znaczna i może przeprowadzać dowolne zmiany,
nie ma więc mowy o zwalaniu na opozycję, że blokuje jego działania.

a co do "bycia" spoza układów - powątpiewam, czy na szczeblu senatorskim można pozostawać na marginesie. (trzeba by spytać panów K. specjalistów w dziedzinie definiowania układów)
wątpię również, czy stać USA na jakiś ostry skręt w lewo.




    .. obawiam się zmian   6 listopada 2008


od zaraz Biały Dom będzie zwany Czarnym Domem.

to nie rasizm,
to koloryzm



    .. stocznie pod młotek   6 listopada 2008


i stało się:
stocznie pod młotek do 6tego czerwca 2009.
w całości lub w kawałkach.

w tym czasie będzie bardzo trudno znaleźć nabywcę - inwestora.
sprzedaż ma się odbyć w przetargach:
"otwartych, przejrzystych, niedyskryminacyjnych i bezwarunkowych".
( u Nas w Polsce jedyna bezwarunkowa rzecz to głupota. )
nawet dobrze zorganizowane mogą nie zachęcić nikogo.
wtedy majątek stoczni pójdzie za bezcen albo w ręce nieproduktywnych funduszów inwestycyjnych,
w takim przypadku nie będzie ani kasy na zwrot długów, ani zwrotu pomocy finansowej udzielonej przez rząd z pieniędzy publicznych.
może nie będzie nawet stoczni.

i co się w takiej sytuacji pisze?

"A nie mówilem"

polecam:

Nieważne czy przez mur stoczni skoczył Lech czy TW Bolek

cd. Nieważne czy przez mur stoczni skoczył Lech czy TW Bolek.

wypić "stoczniowe" piwo


.. Stocznie za burtą




   .. połknąć kij   7 listopada 2008


połknął kij i prawdopodobnie nie pozbędzie się go przez resztę życia.
jakby zdrętwiały cały.
nie wiem czy po opuszczeniu pałacu na Krakowskim Przedmieściu uda Mu się wrócić do zawodu.
pewnie zasiądzie na innym stołku, na którym jak na świeczniku, nic nie trzeba robić.
jak się dziś zachowa?
to nie ma znaczenia
koniec kadencji soon come


kto to taki:
merytoryczny "papiak" - niby ostry i z dużą główką, lecz nie błyszczy?



    .. wprost   7 listopada 2008


dzieciaki skaczą sobie i mi po głowie.

w pracy klepnięty budżet na listopad (nieco późno):
mało pracy dużo kasy

drugie winko (czerwone):
niech ktoś Mi znajdzie proszę dużo pracy i jeszcze więcej kasy,
albo inwestora na moje własne projekty,
a podzielimy się owocami wspólnej pracy.

Wasze zdrowie



    .. polskie dziecko w skandynawiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!   10 listopada 2008

 Kultura to coś co się miewa

http://www.profeo.pl/gallery/photo/29072/nasi-tam-sa.html


nawet mój klnący często Franio wymiękł



    ...na zagrodzie równy...   12 listopada 2008

po raz kolejny dowodniono jakim zaściankiem jest nasza stolica.

Prezydent powinien być wielki.
jak wydawanie publicznych pieniędzy na bryndzę to nieźle poszło.
...na zagrodzie równy...



    .. Życie jest w beznadziei beznadziejne  12 listopada 2008

poryczałem się znowu.
w wiadomościach dziś zobaczyłem reportaż o uroczej,
ale bardzo schorowanej trzynastolatce.
spędziła 8lat w szpitalu, wielokrotnie operowana ...
właśnie zrezygnowała z proponowanej jej operacji przeszczepu serca,
bo jak mówi wprost do kamery:
"miałam już tak wiele złych doświadczeń,
że jedyne o czym myślę to wrócić do domu
i spędzić choćby jeden miesiąc z rodziną".
batalia w sądzie o prawo do tej decyzji trwała prawie rok.

szlak Mnie trafia.

moja córka popełniła samobójstwo w niecałe 20 minut i mimo że szybko zmieniła zdanie i otrzymała pomoc przeżyła tylko 12 godzin.


niektórzy z nonszalancką łatwością rezygnują z tego,
o co inni biliby się gdyby mieli choć cień nadziei



    .. życzę Nam  13 listopada 2008


pokręconych ogórków
pokracznych marchewek
małych kalafiorów
świadomych pasterzy

światłych nauczycieli
zdrowego rozsądku



    .. zaniedbuję    19 listopada 2008


wiem przepraszam, ale roboty mam po pachy...
pozdrawiam serdecznie
Alor (- to to wredniejsze Ja)



    .. dziewczęta najmilsze    20 listopada 2008


dziewczęta najmilsze (jak zwykle)
rozpieszczały Mnie zawsze,
i nic się chyba nie zmieniło.
z wielkim uśmiechem
Ego mi rośnie



    .. co i Wam radzę...   20 listopada 2008


do
świętego mikołaja
dziada mroza
santa klausa
najpoważniejszego krasnala
króla Laponii
władcy reniferów
posiadacza wielkiego wora
i woźnicy najpopularniejszych sań świata

dzieci listy piszą



    .. silence post silent film festival   24 listopada 2008


a festiwal niemego kina z muzyką na żywo był super!
kilka kapel naprawdę przyłożyło się do obrazu i widowisko miało wiele uroku dźwiękowego,
kto nie widział i nie słyszał niech żałuje.
acha mam nagranie jak zostanie gdzieś zamieszczone przez organizatora dam znać.



    .. to stary tekst, ale częściowo adekwatny   26 listopada 2008


Artykuł w jednej z francuskich gazet...
"Polska.
Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piaty mieszkaniec stracił życie w
czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza
granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma
dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej
niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej
niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech
par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał sie
pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się
trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu.
Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są
dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z
jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z
kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku, a ministrem lub
jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.

Polacy..! Jak wy to robicie..?"


źródło tekstu nie jest mi znane



    .. i tak dalej  26 listopada 2008


"Golden Rules of business in Poland

1. Everything is possible

2. Nothing is easy

3. „Western” business logic does not apply

4. It is a fun project if there is no deadline

5. Patience is the essence of success

6. Saying to a foreigner “You don’t know Poland” - means disagreement

7. Saying:

“New regulation” - means new way to avoid something

“Internal regulation” - means that someone is mad at you

“Basically, no problem” - means BIG problem

10. When you are optimistic, think about rule # 2

11. When you are discouraged, think about rule # 1

12. POLAND: Love it or leave it!"


żródło tekstu nie jest mi znane



    .. Arystoteles mawiał   30 listopada 2008

gdyby ciężką praca można było do czegoś dojść,
niewolnicy rządzili by światem
:-)
jak mawiał Arystoteles


 
  (C) 2007 Wild AD  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=